Każdego, kto uprawia sztukę i czci Bachusa – dodał, mrugając porozumiewawczo okiem – nogi same prowadzą na to wzgórze; mistyczne, a zarazem wolnomyślicielskie, pełne ludzi i służące odosobnieniu, często zniewalane, ale zawsze wolne duchem i niezmienne w swej skłonności do zabawy, taki jest Montmartre.
Bal w Moulin de la Galette

Mówi się, że to najpiękniejsza dzielnica Paryża, najbardziej artystyczna, tajemnicza, mityczna, magiczna, kreatywna … Jest inna niż pozostałe. Może dlatego, że aż do 1860 roku była niezależną gminą i wcale nie chciała być Paryżem. Teraz jest jego osiemnastą dzielnicą, ale montmartczycy dbają, aby różniła się od pozostałych.


